Koloroterapia, czyli terapia KOLOREM!
O co chodzi z tymi kolorami?
Czym jest koloroterapia i jak jej używać, aby nam służyła. Koloterapia znana rownież jako chromoterapia. Wiedza o kolorach i ich wykorzystywaniu znana była juz w starożytnym Rzymie, Grecji oraz Egipcie. My również, świadomie lub mniej świadomie codziennie korzystamy z jej właściwości. Najlepsi projektanci wnętrz wręcz bazują na wiedzy o kolorach i na tym, jak mogą one wpływać na nas i nasze sampoczucie. Pomyśl o miejscu, w którym lubisz spędzac czas i zastanów się jakie kolory tam dominują, jaka mieszanka kolorów jest użyta do dekoracji tego miejsca. Chciałabym nadmienić, iż bardzo wiele miejsc, w tym: restauracje i kafejki wykorzystują wiedzę o kolorach w ten sposób, by ktokolwiek je odwiedza czuł sie tam jak najlepiej i chciał zostać tam jak najdłużej, …a tym samym oczywiście zostawił w danym lokalu więcej pieniędzy. Bardzo popularnym kolorem w miejscach oferujących jedzienie jest kolor marchewkowo-łososiowy(który czasami może wpadać w musztardowy). Zostało naukowo udowodnione, że kolor ten wspomaga trawienie i działa tym lepiej, im bardziej jest intensywny. Wiedza o kolorach jeśli jest używana świadomie może pomóc nam w znaczący sposób podnieść komfort naszego życia.
Kolory wpływają na nastrój, także aranżacja pokoju, w którym spędzamy czas po ciężkim dniu może, jeśli mądrze wykorzystana wpłynąć na poprawę naszego nastroju. Ciężki dzień w pracy? Nic prostszego. Użyj odpowiedniego koloru dodatków w pokoju (najlepiej przemaluj ściany, lecz jeśli nie ma opcji generalnego remontu, to akcenty w odpowiednim kolorze mogą również czynić cuda) i od razu popraw sobie nastrój. Świeczka poradzi sobie w tej roli znakomicie… A teraz na chwilę o tym, jak to się dzieje. Każda barwa emituje inną częstotliwość drgań.. Komórki naszego ciała jak i wszystko we wszechświecie również emituje różne częstotliwości drgań. Udowodniono, ze rożne kolory mogą wpływać na funkcjonowanie różnych części ciała. Koloroterapia jest wykorzystywana zarówno indywidualnie, jak rownież przy wspomaganiu leczenia konwencjonalego.
Zauważ, że swoje ubrania również często wybierasz w zależności od nastroju. Jeśli czujesz się pewnie i chcesz wyróżnić się w tłumie wybierasz kolory żywe, rzucające się w oczy. Jeśli jednak będzisz w środowisku osób, których nie znasz, w miejscu, gdzie nie czujesz się zbyt komfortowo(może jesteś tam pierwszy raz?), ubierzesz podświadomie coś neutralnego, coś co pomoże Ci wtopić się w tło i poznać teren lepiej, by następnym razem założyć bardziej odważny kolor.. Pomyślmy teraz o jakiejś sytuacji stresowej, jaki kolor pomoże nam poczuć się lepiej.. oczywiście wszystkim od razu przyjdzie do głowy kolor zielony. Jakże oczywiste jest więc, że w walce ze stresem znakomicie pomaga obcowanie z naturą.
Zieleń kojarzy się nam z budzeniem się do życia, z narodzinami, wiosną, siłą i energią. Kolor ten towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów, ponieważ zawsze mieliśmy dookoła ląki, lasy, a rośliny, ktore były i nadal są naszym pożywieniem zawsze zacyznały swoją historię od zielonej łodyżki i listków… Zwykły spacer w lesie, w parku lub po łące – może więc czynić cuda. Każdy o tym wie, że zielony uspokaja, jednak kolejnym kolorem, który wspomaga nasze sampoczucie jest błękit. Spacer w okolicy jeziora lub brzegiem morza to coś, co również ukoi zmysły i przyniesie poczucie spokoju i relaksu. Jeśli więc remont generalny i przemalowanie domu na zielono i niebiesko nie wchodzi w rachubę, lub gdy zwyczajnie nie są to Twojej ulubione kolory, to możesz w bardzo prosty sposób dodać odrobinę wiedzy i koloroterapii do swojego domu. Koniecznie zaopatrz się w zieloną i niebieską świeczkę, a najlepiej w taką, która będzie połaczeniem obu kolorów. Dodatkowo zapachy wpływają i mogą pomóc nam poprawić sobie nastrój, toteż jeśli świeczka będzie pięknie pachnieć (o zapachach w kolejnej serii artukułów), to nic dodać, nic ując – relaks na sto dwa.
Do dzieła więc! Kliknij w link do naszego sklepu i dodaj do swojego otoczenia piękną terapię kolorami! Oczekuj wkrótce naszego newslettera i dowiaduj się o nowościach w pierwszej kolejności! Do zobaczenia!








Tak się składa że bardzo lubię kolor czarny ;-)
tak się składa, że trudno się nie domyślić ;)